Aktualności

Nowe orzeczenie znów na 3 lata

16 lat to dla Kuby urodziny szczególne. Od tego momentu posiada już orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, a w przypadku składania wniosków o kartę parkingową, czy legitymację osoby niepełnosprawnej musi występować o nią jako wnioskodawca i podpisywać się sam. Nie zrobi tego jednak, bo choć potrafi rozpoznać litery, nie umie ich poskładać w słowa, a napisać samodzielnie potrafi tylko kreski i koślawe koła. Nasza komisja orzekająca o stopniu niepełnosprawności, która odbyła się tydzień temu, nie trwała zbyt długo. Pan doktor, z którym spotkaliśmy się po raz pierwszy, był wyrozumiały, zapoznał się z dokumentacją, chwilę porozmawiał i podziękował. Z panią psycholog spotykamy się za każdym razem, więc nawet nas kojarzyła. Wypisała stosowne rubryczki, sprawdziła co trzeba i po pół godzinie mieliśmy za sobą komisję. Dziś, przed chwilą odebrałam nowe orzeczenie Kuby. Liczyłam na co najmniej 5 lat. Komisja orzekła, że Kuba jest niepełnosprawny w stopniu znacznym, przysługuje mu karta parkingowa, stała opieka osoby trzeciej, wsparcie środowiskowe i zaopatrzenie w przedmioty ortopedyczne. NA 3 LATA! To już nasze piąte orzeczenie. I teraz pytanie: czy szanowna komisja jest tak optymistyczna, że liczy na to, że Kuba nie mówiący, kiepsko chodzący, śliniący się i wpadający w furię, bo mama prosi, żeby umył ręce za te trzy lata będzie normalny, czy też jest po prostu głupia? Jest też taka możliwość, że muszą mieć pracę... Tylko dlaczego kosztem mojego czasu i przynoszenia ciągle nowych papierów?

Kłopoty zdrowotne

Niedługo po powrocie do szkoły zaczęły się z Kuba problemy zdrowotne. Nie było tygodnia, żeby nie wymiotował, albo miał biegunkę. Nijak nie udawało się tego poukładać, w jakaś regułę, żeby dojść do konkretnych wniosków, np. odnośnie żywienia. W końcu zrobiono szczegółowe badania. Okazało się, że poziom eonzynofili jest bardzo wysoki. Norma to 5, wynik Kuby to 27! Doktor powiaał go z obecnościa pasożytów i wdrożył leczenie. Tuż po podaniu leku zaczęły się inne niepokojace objawy. Kilka godzin po połknięciu tabletki Kuba zaczał kaszleć, jak przy zapaleniu krtani. Następnego dnia wieczorem, nagle dostał wysokiej goraczki. Lekarz z nocnego dyżuru nie zauważył żadnego powodu powodu takiej reakcji. Po kilku dniach inhalacji kaszel zrobił się wilgotny i nie męczy już Kuby. Za to pojawił się katar. No i pytanie - czy należy to wszystko powiazać razem, czy to trzy zupełnie inne historie?

Nowi uczniowie i nauczyciele

Od nowego roku w klasie Kuby zaszły pewne zmiany. Patrycja skończyła naukę w szkole podstawowej i zaczęła edukację w gimnazjum. Ale na jej miejsce od razu przyszedł nie jeden, ale dwóch nowych uczniów - Zuzia i Dawid. Teraz VI a - bo do takiej klasy chodzi obecnie Kuba jest 8-osobowa. Oprócz Kuby i nowych dzieci chodzi jeszcze dwóch Kamili, Ola, Paulina i Angelika. Pani wychowawczyni została ta sama. Zmienił się natomiast pan od wf - teraz Kubę uczy pan Sławek a pania Dorotę na na zajęciach rehabilitacyjnych zastapiła pani Małgosia. Na razie wszystkim udaje się dobrze dogadywać.

 

Kuba Twaróg w VI klasie

16 urodziny

9 listopada Kuba skończył 16 lat. Już tydzień wcześniej jubilat rozprawiał o swojej imprezie, na która szczególnie liczył. I udało się! Co prawda nie w pełnym składzie, bo zabrakło babci Grażynki, dziadka Marka i ukochanej cioci Eli, którzy właśnie rozchorowali się. Ale i tak radość z przybycia babci Basi, cioci Joli, wujka Marka i kuzynów - Huberta i Karola była wielka. Kuba dostał w prezencie telefon z dobrze działajacym internetem oraz koszulkę piłkarska z nazwiskiem Lewandowskiego. Całość dopełnił tort piłkarski, bo Kuba uwielbia serial "Supa Strikars". Z telefonem rodzice maja pewne plany - jest w nim aplikacja do "mówienia". Kuba wybierajac wgrane obrazki, może posługiwać się nim, jak komunikatorem. Ale nad tym trzeba będzie jeszcze popracować.

Prawie nowy rower

Nadrabiając letnie informacje, Kuba ma (prawie nowy) rower. Rama, siodełko i kierownica są te same, jednak najważniejsza rzecz, czyli system kół stabilizujących, całkowicie nowy. Wielka w tym zasługa Pana Andrzeja z Zabajki, który osobiście, własnoręcznie wszystko wymyślił i wykonał. Dzięki nowym podporom, rower Kuby jest znacznie stabilniejszy nie tylko na zakrętach, ale i na nierównościach terenu. Tym samym Kuba może spokojnie pokonywać załamania w chodnikach i alejkach, wjeżdżać na krawężniki i nawet rozpędzać się - co uwielbia najbardziej.

Poniżej dwa zdjęcia, które pokazują, jak to jest zrobione.

Wersja Pana Andrzeja jest jego autorską pracą. Jeśli ktoś jest zainteresowany taką konstrukcją, polecamy się jako kontakt.